Little Fighter Polish Center - Forum dyskusyjne: Anime
Facebook
Youtube
 Zobacz temat
Little Fighter Polish Center » Rozrywka » Filmy
 Drukuj temat
Anime
Gri
Lalala, rozwinęła się dyskusja w "PogadajmY! ;d", a w sumie można nowy temat założyć. Na razie taki ogólny dla anime, jakby się o jakimś konkretnym dłuższe dyskusje rozwijały, to oczywiście można osobny temacik założyć :) (haha, rządzę się niczym mod/admin ;D).

Nie będę ogólnie się rozpisywał o anime, tylko kontynuuje wątek z PogadajmY!

Plef, odnośnie walk w Naruto:
No troszkę przegadane były ;P
Ale kilka walk z Naruto z 1 serii bardzo fajnych było. Z tego co pamiętam (już dość dawno temu oglądałem) to np. walka Lee z Gaarą na tym turnieju, walka Lee z tym kościanym gościem (i później się Gaara dołączył), walka Naruto z Gaarą (kurde, coś w tym jest, że prawie każda walka Gaary byłą fajna ; D), wszystkie walki Shikimaru (bo takie inne były : d) były naprawdę fajne.
I Naruto miał jedną wielką zaletę: Orochimaru. Super antagonista, świetnie wykreowana postać. Był poważnie dość złowieszczy, było czuć, że kurde srają przed nim po kątach, a w dodatku robił niezłe zamieszanie.
Nie wiem na którym etapie w anime/mandze jesteście, to nie będę się dalej rozpisywał o późniejszych losach tej postaci (i jak bardzo mi się one nie podobały) żeby nie spoilerować ;P

Odnośnie Dragon Balla - za dzieciaka biegałem niemalże codziennie do kumpla oglądać na RTL'u, bo u siebie nie miałem tego programu. Dziwne, że wtedy nie przeszkadzało mi, że Goku jeden atak ładuje przez 4 odcinki, by przez następne 2 były pokazane jego efekty, a przez jeszcze jeden kolejny zaskoczone mordy reszty : D Wtedy i tak było fajnie! Bardzo miłe wspomnienia mam z Dragon Ballem. Kiedyś chciałem obejrzeć go jeszcze raz, ale po kilku odcinkach DBZ zrezygnowałem, bo się nudziłem oglądając i nie chciałem sobie zepsuć wspomnień :P

Pokemony - no też za dzieciaka fajne były. No i pierwsza część była całkiem fajna, później się to słabe robiło. Chociaż schematyczność odcinków prawie jak w Power Rangers. Za to te walki w lidze były spoko ; P
"Najlepszym być, naprawdę chcę, jak nigdy dotąd nikt" :D
Oprócz tazosów zbierano u mnie w podstawówce naklejki z gum Boomer z Pokemonami. Miało się całe kolekcje w zeszytach :D Ah, był lans! Pamiętam, że jak dostałem Laprasa od koleżanki mojej siostry ( a NIKT NIKT NIKT nie miał u nas naklejki z Laprasem) to przez tydzień byłem gwiazdą klasy i każdy chciał 'ze mną' zbierać te naklejki. Bo zazwyczaj to zbierano w grupkach 2-3 osobowych i była rywalizacja która grupka wcześniej uzbiera ;D

Z tych anime z dawnych czasów, to jeszcze Beyblade było, które w chipsach miało takie plastikowe 'dyski' do kręcenia. Jak się kupiło jeszcze bodajże 5 paczek chipsów na raz, to dodawali taką arenę do grania. Przez dwa miesiące, co przerwę wszyscy siadali na korytarzu w grupach i się grało. Hazard był ogromny, bo najodważniejsi (w praktyce później wszyscy, bo każdy chciał być odważny :D) grali tak, że przegrany oddaje swój dysk. Rany, ale była zabawa :D A nauczyciele to błogosławili to anime, bo był niesamowity spokój na przerwach, nikt nie biegał po korytarzach ;P
Btw. Planszę i te dyski mam do dziś! Tylko ta plansza już rozpieprzona.

Dobranoc :)

Cztery Oskary w jednej kategorii :> Dziękuję :*
 
Ramper
Co do Dragon ball'a to mi dalej nie przeszkadza, że Goku ładuje jeden atak przez kilka odcinków(w końcu zbiera energie od istot żywych, by pokonać najstraszniejszego potwora na świecie xD). Co do Naruto, to obejrzałem trochę stwierdziłem, ze DUŻO rzeczy jest skopiowane z DB i odpuściłem, ściągnęli nawet starego, zboczonego dziada, który był mistrzem głównego bohatera( i to wszystko z gorszym humorem).
Tazosy z pokemonami : D Nauczyciele zabierali nam te metalowe krążki bo hałasowaliśmy x D

Jeżeli nie ogladaliscie Death note, to polecam.
Edytowane przez Ramper dnia 26-03-2012 11:40:36
 
brejnless
ja nie mialem kablowki : < Tylko jak bylem u kuzyna to widzialem pare odc dbz.
Pamietam jak sie przeprowadzilem do szwecji 12~ lat i pierwszy raz internet. Znalazlem jakies forum gdzie byly wszystkie odcinki z lektorem. 40mb odc w BARDZO slabej jakosci 40min sie sciagal. Pattern = odpalic sciaganie, czytac lotra, odpalic nowy odc do sciagania i ogladac wkoncu epek ktory sie sciagnal.

Naruto... zwykle mi sie znudzilo gdzies w polowie. Shippuden to mange czytam a raczej przegladam. Bo wiekszosci stron niechce mi sie czytac bo zbyt latwo sie domyslic co mowia.

Durarara Gri. Na poczatku raczej Cie nie wkreci. Ja sobie sciagnelem na tablet i jak lecialem do frecla to na terminalu/w samolocie ogladalem bo nudno. I poczatek mnie nudzil ale potem naprawde fajne sie robi. Nieprzewidywalne.

Jeszcze jest bleach z tych popularnych. Ktory jest niemilosiernie nudny z tego co pamietam. Bo dawno nie ogladalem. Skonczylem na tym hiszpanskim miejscu. Ale co musze przyznac, nawet ostatnio sobie znowu obejrzalem historie urahary. Pare odc tylko to jest ale te pare odc > reszta seri. Dobre zwroty akcji, troche humoru, troche dramy i ofc te soundtracki.

Ale dla fanow shounenow to polecam hunter x hunter. Jest calkiem spoko. Tym bardziej ze anime jest zakonczone.

Gri, jeszcze jedno bonusowe anime dla Ciebie! Detroit metal city. 13 odc, krotkie sa bo chyba po 10min (nie pamietam juz) i strasznie porabanie smieszne ; D
Edytowane przez brejnless dnia 28-03-2012 15:21:01
p0wned?
/Twoja sygna została usunięta na prośbę byłego właściciela/
 
plef
Gri napisał/a:
Ale kilka walk z Naruto z 1 serii bardzo fajnych było. Z tego co pamiętam (już dość dawno temu oglądałem) to np. walka Lee z Gaarą na tym turnieju, walka Lee z tym kościanym gościem (i później się Gaara dołączył), walka Naruto z Gaarą (kurde, coś w tym jest, że prawie każda walka Gaary byłą fajna ; D), wszystkie walki Shikimaru (bo takie inne były : d) były naprawdę fajne.
I Naruto miał jedną wielką zaletę: Orochimaru. Super antagonista, świetnie wykreowana postać. Był poważnie dość złowieszczy, było czuć, że kurde srają przed nim po kątach, a w dodatku robił niezłe zamieszanie.

Walka Lee z Garą również jest jedną z moich ulubionych walk pierwszej seri. Pewnie dlatego, że była sporym zaskoczeniem. Z jednej strony narożnika chłoptaś karate nie posiadający żadnego ninjutsu i genjutsu, a z drugiej człowiek, którego wydawałoby się nie można drasnąć. Taki trochę odpowiednik Magneto z X-manów. No i nie było w niej jakichś znaczących przerw. A sama walka obfitowała w fajne zwroty akcji. Walki Shikimaru również fajne, ale nie mogę przypomnieć sobie jakiejś szczególnie fajnej. Orochimaru nigdy nie lubiłem. Dziwne, bo złe postacie są zwykle ciekawsze od tych dobrych. Ta postać jednak mi nie podeszła.
W Shippuudenie prawie wszystkie walki Akatsuki (ech, gdyby nie były takie przegadane) były fajne.

Beyblade mało pamiętam. Parę dysków z chipsów w domu jednak miałem. :)

Death Note oglądam, jestem na 23 odcinku, w któryś dzień przysiądę solidnie i skończę to anime. Bardzo dobre.

Obejrzałem parę odcinków Bleacha i odpuściłem sobie. Nie przypadł mi do gustu.

Oglądaliście Shaman King? Pamiętam jak co tydzień wstawałem w niedzielę rano żeby obejrzeć to anime. Nie miałem wtedy kablówki a leciał na polsacie. W tym anime główny zły był naprawdę super. Z początku Zeke (chyba tak się pisze) wydawał się po prostu omg fighterem zabijający każdego ogniem. Później jednak nie było to już takie oczywiste(Staram się nie spoilerować :P).
Edytowane przez plef dnia 26-03-2012 18:09:29
 
Gad
Naruto - Do 15 roku życia ta bajka mnie interesowała, przede wszystkim na (momentami!) świetną animację i ciekawy przebieg walk, ale potem wszystko zrobiło się bardzo bardzo schematyczne i z wiekiem olśniło mnie - jak kukurydziane są te dialogi i jak łatwo je rozgryźć. To co brejni - mangę, (jak jeszcze mnie trochę interesowało, bo już z rok tego nie przeglądałem), to 'czytałem' głównie po obrazkach, bo dialogi były bezlitośnie nudne i bez trudu można było się domyślić o co w nich chodzi patrząc tylko po mimice twarzy postaci.

Zalety:
+ Spoko muzyka
+ Spoko openingi (niektóre do dupy, ale generalnie się broni)
+ Fajna animacja walk
+ Ludzie umierają!! (W innych anime wszyscy żyją długo i szczęśliwie)

Wady
- Pedalski wątek ratowania przyjaciela, który wypiął się na cały świat
- Miliardy Fillerów
- Niesmaczny Design postaci
- Nudne dialogi
- Przewidywalna Fabuła
- Irytujące poziomem debilizmu komentarze podczas walki


Bleach - Generalnie dużo bardziej mnie wciągnął niż Naruto, ale w pewnym momencie zauważyłem, że Fabuła jest na siłę przeciągana. Rozwój walk zatrzymał się gdzieś po 100 odcinkach i od tamtej pory każda wygląda tak samo (no potem dostał nową moc, ale to i tak niczego nie zmieniało). Kilka fajnych zwrotów fabuły, ale generalnie nuda.

Zalety:
+ Fajne openingi :)
+ Fajna animacja Walk (chociaż z czasem nunda)
+ Całkiem przyzwoite fillery - więszkość obejrzałem bez wybrzydzania
+ Początkowo całkiem ciekawy wątek główny

Wady:
- Siłowe przeciąganie fabuły
- Irytująca muzyka (dla mnie)
- Często denerwujące komentarze podczas walki
- Walki z biegiem czasu stają się schematyczne i nudnawe

One piece - Straszny tasiemiec... Przez niektóre partie anime niemiłosiernie ciężko było przebrnąć (niektóre miały nawet po 50 odcinków). Kilka ciekawych wątków, które można oglądać, ale bardzo często zapychane przez niepotrzebne dialogi, czy odcinki, które nic nie wnoszą i są po prostu nudne. Ma chyba najnudniejsze fillery z wszystkich. Żadnego nie obejrzałem dłużej niż do połowy.

Zalety:
+ Ciekawy wątek główny (początkowo)
+ Nietypowość
+ Bycie piratem jest zajebiste
+ Momentami całkiem zabawne i zaskakujące

Wady:
- NIKT NIKT NIKT nie umiera
- Słaba muzyka (w ogóle żadnej nie pamiętam)
- Miliardy wymyślonych technik, które zostają użyte tylko raz przez całe anime
- TASIEMIEC
- Okrutnie słabe fillery (chociaż chyba nie jest ich aż tak dużo)
- Zrobienie z Nami wojowniczki pogodynki (WTF)
- Okrutnie sylwetki postaci (szczególnie kobiety mają mega wklęsłą talię i cycki wyskakujące z dekoltów)


Fairy Tail - Wygląda bardzo podobnie do One piece, tylko animacja jest lepsza i nowocześniejsza kreska. Fajne zarysy postaci i przez jakieś 30 odcinków całkiem fajnie się bawiłem, potem anime zrobiło się nudne. Mangę jeszcze poczytałem, ale też niedługo.

Zalety:
+ Zabawne i ciekawe postaci
+ Fajna muzyka
+ Całkiem spoko i efektowne walki

Wady:
- NIKT NIE UMIERA!
- Zanudziło mnie po czasie
- Trochę kukurydziane dialogi
- Kobiety wyskakujące z cycków
- Siła dobra i przyjaźni zwycięża!
Edytowane przez Gad dnia 26-03-2012 18:39:55
 
Gad
Wybaczcie za drugiego posta pod rząd, ale w tym opiszę anime, które nie ciągną się w nieskończoność.

Oto lista filmów i anime, które się kiedyś zakończyły:

Beyblade!
Fckn epic, fckn Win.
Sam pomysł na anime jest po prostu nieziemski i generalnie strasznie się jarałem tym schabem. Mimo poziomu dialogów rodem z pokemonów i słabo rozwijającej się fabuły walki mroziły krew w żyłach i z niecierpliwością doczekiwało się końca (na zasadzie walk drużynowych - nie było wiadomo kto dokładnie zwycięży, w którym meczu, bo nie wszystkie musiały być wygrane). Jako 10 lat młodszy chłopak niewiarygodnie mi się podobało i do dziś wspominam do wspaniale. Wątpię jednak, by zaspokoiło to moje teraźniejsze wymagania co do filmów.

Transformers Armada
Lubisz filmy z serii Transformers? Skończ. Te nowe 'dzieła' naciągnięte komercją nie umywają się do starych kreskówek. Transformers Armada to trochę tasiemcowate, ale mega fajne i pełne szokujących zwrotów anime. Pamiętam, jak wracałem ze szkoły i wyczekiwałem kolejnego odcinka, a prawie płakałem, gdy któryś musiałem przegapić. W te wakacje udało mi się odświeżyć prawie całą serię. Do końca nie dotrwałem, bo już po 40 odcinku było więcej gadania niż prawdziwego walczenia, ale i tak polecam, bo świetnie się bawiłem. Cała seria ma jakieś 50, więc w cale tak dużo mi nie zabrakło, ale najważniejsze walki i zwroty akcji były już za mną. Serdecznie polecam wszystkim fanom transformersów. Jedyną wadę tej serii jest dla mnie występowanie w niej ziemskich dzieci, które gadają tak oczywiste rzeczy, że omfg. Mimo wszystko udało mi się je ignorować i było całkiem spoko.

Shaman king
To to chyba każdy zna, kocha opening i w ogóle nie wyobraża sobie dzieciństwa bez tego. Nie uważam, że muszę się rozpisywać. EPIC EPIC EPIC.

Pokemon
Prawie To samo co wyżej, tylko to ciągnęło się prawie w nieskończoność... Z biegiem czasu się znudziło i przepadło.


UWAGA ZACZYNAMY PRAWDZIWE SHOW

Darker than black
Utrzymane przez dwie serie w mrocznym klimacie anime o ludziach, którzy w zamian za niezwykłe umiejętności (takie jak władanie piorunami, czy cofanie czasu) utracili emocje. Są chronieni prawem i dokonują aktów zbrodni na rzecz rządu. Oczywiście znajdują się też tacy, którzy nie uciekają spod jego opieki i działają na własną rękę. Przez całe anime do końca nie wiadomo o co chodzi, a fabuła rozwija się w szybkim tempie i wciąga widza. Po ukończeniu pierwszej serii zżyłem się z anime na tyle, że prawie jednym tchem obejrzałem drugą serię (liczącą 20+ odcinków) z zapartym tchem, spędzając przy monitorze kilkanaście godzin.

Death Note
To anime jest uważane powszechnie za najlepsze (w epizodach). Nie jest to dla mnie zaskoczeniem, chociaż gdzieś przy 20-stym odcinku (po tym jak L umarł) zacząłem się nudzić. Generalnie stawiam je na drugim miejscu, ponieważ oczekiwałem od niego trochę więcej.
Polecam jednak wszystkim, którzy lubią nieprzewidziane zwroty akcji i zagadki.

Sword of the stranger
Pełnometrażowy film o samuraju, który został przez los zmuszony do podjęcia pewnych działań, które nie podobają się władzy społecznej. Film zawiera mega dopracowane i mega kozackie sceny walki. Genialna gra światła (na otoczeniu i postaciach) pozwala niesamowicie wczuć się w klimat i podziwiać mistrzowskie wymiany sieknięć kataną. Mimo przewidywalnej fabuły walki nadal ratują całe anime i sprawiają, że naprawdę warto je obejrzeć.

Samurai Champloo
Skoro jesteśmy już przy samurajach to warto wspomnieć ten tytuł. Ta stosunkowo krótka seria (koło 20 odcinków?) opowiada o losach dwóch samurajów. Za dużo napisać o tym nie mogę, ale generalnie bardzo mi się podobało i polecam każdemu fanowi filmów akcji (anime akcji? :D).

Full Metal Alchemist
Mimo prostej fabuły anime warte obejrzenia. Szczegolnie polecam serię Brotherhood, która jest świetnie wyanimowana, szczególnie pod względem walk.
Edytowane przez Gad dnia 26-03-2012 18:23:56
 
Gri
Musze sprostować kilka faktów, bo Gad chyba nie oglądał/czytał One Piece do końca i trochę kłamie ;P

NIKT NIKT NIKT nie umiera

Nie prawda : S Faktem jest, że przez dłuuugi czas śmierci nie było (największa porażka to ta z Pellem). Tzn. było sporo śmierci, ale wszystkie w retrospekcjach.
Tym większy było zaskoczenie gdy w pewnym momencie zostały uśmiercone postacie mega ważne w One Piece ;P Nie chce mówić kiedy i oczywiście które to były postacie ;d

Zgadzam się z tym, że muzyka słaba. Poza nielicznymi wyjątkami służy głównie do tego, żeby nie było ciszy :D

- Miliardy wymyślonych technik, które zostają użyte tylko raz przez całe anime

Czyli? Jak dla mnie to bzdura, Luffy ma dziesiątki technik (w ogóle głupio niektóre nazywać technikami ;d) ale używa je w sporej mierze i się prędzej czy później powtarzają, nawet te takie zwyczajne ; P
Chyba, że mówimy o technikach wprowadzonych bardziej dla żartu, typu Franky Centaur (; D) to racja. No albo o technikach przeciwników, z którymi walczą tylko raz, to też racja ; d

- Strasznie słabe fillery (chociaż chyba nie jest ich aż tak dużo)

Nie wiem, w większości nie oglądałem :D Chociaż fakt, dużo ich nie było. Natomiast saga z G9 (czy jakoś tak) była fillerem i była bardzo fajna. Reszty nie widziałem.

Co do śmierci w Naruto - jak dla mnie właśnie najgorszym, najbardziej failowatym i w ogóle no szczytem porażki są te niby-śmierci w Naruto. Było chyba z 10 postaci, które zostały zabite, a potem ożywione całkowicie. Nienawidzę takiego motywu. Albo kogoś zabijamy, albo nie. Dość wspomnieć Konohę którą zaatakował Pain, pozabijał wiele postaci, a następnie je ożywił! ! ! No po prostu straszne.
Mam nadzieję, że Jirayi nie ożywią.
Albo Itachi, który zmarł, ale teraz za pomocą Edo Sensei przywrócone zostało milion postaci i oczywiście Itachi 'tak jakby żyje' bo sam kieruje swoją wolą. Ekstra.


Muzyka w Naruto świetna, tak samo w Bliczu. Openingi Blicza rządzą. Natomiast o ile Naruto czytam sobie jeszcze, głównie z przyzwyczajenia, ale jednak bez niechęci, to Blicza już nie mogę wytrzymać :S Straszne głupoty tam się działy ostatnio, nie wiem jak się obecnie wątek rozwinie. Natomiast sagę Soul Society polecam, bardzo fajna.

Fairy Tail - czytam, bo na początku bardzo fajne, kreska podobna (w sumie to niemalże identyczna, w dodatku wygląd niektórych postaci skopiowany, Gildarts wygląda tak samo jak Shanks ;d) jak w One Piece, a jak się już człowiek do niej przyzwyczai, to to nawet zaleta ;P Anime ma lepszą kreskę na początku, bo powstało jakieś 10 lat później. pierwsze 200 odcinków One Piece powstało ~7-10 lat temu, to i technicznie są gorsze. Natomiast i tak jeśli chodzi o najnowsze odcinki One Piece i Fairy Tail, to jak obczaiłem jakiś epek Fairy Tail, to chyba nieznacznie FT wygrywa.
Ma dobrą muzykę, obczaiłem soundtracki, bo ludzie to chwalili generalnie. Muzyka świetna.
I to tyle zalet. Prawdopodobnie najgorszy tasiemiec z obecnie wychodzących. (Będę o mandze mówił, ale wątki w anime są takie same ;P). Siła przyjaźni średnio co 4-5 chapterów. Pojedynki ZAWSZE wyglądają tak, że główni bohaterowie dostają w dupę, następnie Natsu (zazwyczaj on) dostaje power-upa od siły-przyjaźni i pokonuje wroga. Fabuła jest okropna, nie ma w sumie głównego wątku fabularnego. Niby jest poszukiwanie tych smoków i wątek Zerefa, ale jakoś nic a nic się wątek smoków do przodu nie przesuwa. a Zerefa (czy jak mu tam) już z 4-5 razy się ożywia/przebudza. Autor sam przyznał, że fabułę wymyśla na bieżąco (!) dlatego nic się nie trzyma kupy, jest pełno wątków po prostu zapomnianych, świat przedstawiony jest na takiej zasadzie, że jak potrzeba jakiegoś miejsca, co akurat autorowi wpadnie do głowy, to się go zwyczajne tworzy i ono jest. Postaci są nudne i ze zmarnowanym potencjałem. Erza, która zapowiadała się świetnie, została sprowadzona do roli cycków, które raz na czas coś mówią. Fanserwis jest tam co 2 strony. Ogólnie postaci żadnej głębi nie mają, główne postacie mają ze 2-3 cechy charakterystyczne i tyle. Natomiast te pozostałe po prostu są, nic sobą nie reprezentują ;s
Edytowane przez Gri dnia 26-03-2012 18:38:59

Cztery Oskary w jednej kategorii :> Dziękuję :*
 
2Fast
Z anime:
Dragon Ball, One piece, Bleach, Naruto, Fate/stay night, Green Green(trolololo.), Saint Seiya znane jako rycerze zodiaku, Sailor Moon(jak mogło mi się podobać ), Elfen Lied, Slap up party Arad Senkii(ale nie dotrwałem do końca.), oraz kilkanaście innych maks 20-odcinkowych.

Manga:
Naruto
Bleach
One Piece
Fairy Tail
Air Gear
Hajime no Ippo
Katekyo Hitman Reborn
D. Gray-man
Wszystkie, prócz Air Gear które niedawno zacząłem, mam na bieżąco.
Wszystkie ociekają zajebistością ;p

@Edit od Gad: UPS przez przypadke zedytowałem posta. xD
Edytowane przez Gad dnia 26-03-2012 18:46:41
Mój karakański klan wszystko przegrywa

Elegancko - wiersz jednostrofowy, autor Dark z SOR

elegancko proste słowo które mnie wyraża
elegancko nikogo do siebie nie zrażam
elegancko ja tym słowem władam
bo elegancko kurde jest .... dopisz se co chcesz
ja wiem że mimo to elegancko jest

"odkryłem co było przyczynom mojej słabej gry przez ostatnie 3 miesiące brak słuchawek na uszach podczas gry jestem o 50 % wydajniejszy w słuchawkach" - Dark z SoR
 
Gad
@Gri
Obejrzałem ze 300 (doleciałem do drugiego, czy trzeciego poziomu Impel Down) odcinków i w zasadzie nie przypominam sobie, żeby kokolwiek umarł (może poza tym człowiekiem rekinem od Nami i kolesiem z wioski Usoppa, bo potem ich nie było)...
Olśnij mnie, bo jestem chyba out of crack.

@2fast
D. Gray-man?!?!?
WTF, jak to można oglądać.
Najbardziej kukurydziane i głupie dialogi na świecie. Walki w stylu 'czarodziejki z księżyca' - dostajemy po dupie, ale jesteśmy przecież lepsi, to musimy wygrać. Obejrzałem 10 odcinków i stwierdziłem, że nie wytrzymam z tymi dialogami dłużej i skończyłem. Po prostu się nie da.
 
Gri
Gad, no to tych śmierci najbardziej zaskakujących to nie widziałeś :S Polecam dokończ sobie wątek Impel Down (albo go omiń i doczytaj w mandze), a potem obejrzyj Marineford z linków podanych w tym temacie:
Zarejestruj/Zaloguj się, aby zobaczyć link.
15 epków, ale 12 z nich jest świetnych, polecam.

Co do niektórych co wymienialiście:
Death Note, ale psuje się właśnie od tego momentu, który zaspoilerował Gad ;P Ale do tego odcinka jest świetne.

Darker than black - obejrzałem ze 3 odcinki i po 3 nie wciągnęło, ale wrócę do tego jak mi przyjdzie znowu ochota na anime :) (czyli może jakoś w wakacje).

Full Metal Alchemist - oglądałem, ale niestety 'zwyczajną' wersję. Wiem, że Brotherhood podobno z 5 razy lepszy, bo się trzyma fabuły mangi. Być może kiedyś nadrobię.
Natomiast FMA podstawowe jest okey, szału nie ma, ale da radę to oglądać.

Fate/Stay Night - od bodajże 8-9 odcinka wymiata! To jest mniej więcej od walki z Berserkerem. Spodobało mi się na tyle, że aż zagrałem w tę grę Visual Novel ; D
Ostatnio wyszedł jakby prequel, czasu wcześniejsze, 10 lat przed tą wojną świętego Graala o której było w Stay Night. Nazywa się Fate/Zero. Jak na razie wyszła połowa odcinków. Jest jeszcze lepsze. Wielu bohaterów to postacie dorosłe, co jest ogromną zaletą. Jest kilku nastolatków, ale nie tak wielu. Bardzo polecam to anime, jedno z najlepszych.

Elfen lied - nieco kiczowate, ale jak się przymknie oko na niespójności w psychice bohaterów i próby bezczelnego grania na emocjach widzów, to nawet da się to obejrzeć z zaciekawieniem, zwłaszcza, że jest krótkie ;P W dodatku niesamowity opening.
Edytowane przez Gri dnia 26-03-2012 18:59:06

Cztery Oskary w jednej kategorii :> Dziękuję :*
 
Gad
O tak. Stay Night jest dobre :).
Nie podoba mi się jednak wątek miłosny i ten śmieszny cytat z końcówki - "Jesteś pochwą mego miecza". Srsly, to tak romantyczne, jak kolacja z flachą wódki na stole ;D.

Co do Darken Than Black - Gri, też do 4-5 odcinka byłem słabo przekonany, ale potem akcja zaczyna mocno się rozkręcać i naprawdę warto obejrzeć.

A i co do technik w One piece - nie podam Ci konkretnych przykładów, bo po prostu nie pamiętam (skoro pojawiły się tylko raz, logiczne). Wiem, że Zoro i Sanji mieli ich stosunkowo dużo.
Edytowane przez Gad dnia 26-03-2012 19:10:09
 
Gri
Mówisz? Jak dla mnie Zoro raczej używa tego samego. Ale możliwe, że nie zwróciłem uwagi. Zresztą, jeśli były jakieś jednorazowe techniki, to raczej po prostu zwyczajne cięcia lub kopnięcia (w przypadku Sanjiego) przy których postać wypowiadała sobie jakąś nazwę : d

Ten cytat z Stay Night faktycznie brzmi śmiesznie ; D Chociaż tak patrząc na fabułę to nawet dosłownie był pochwą dla jej miecza ; D (haha, dobra, to brzmi naprawdę dziwnie)

Cztery Oskary w jednej kategorii :> Dziękuję :*
 
brejnless
looooooooooooooooooooooooooooooooooool

naprawde? Mi sie muzyka w one piece strasznie podoba ; p

http://www.youtube.com/watch?v=eJ-u8kRcrfI

FRANKY CENTAUROS! : DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

theme Sanjiego i Brooka tez kozackie.

http://www.youtube.com/watch?v=lUtuI7gZ3bU

http://www.youtube.com/watch?v=vhCQ6jQIgeQ

http://www.youtube.com/watch?v=Bt3DGzG1gac&feature=related

Dalej mi sie niechce szukac ale w dynce mam jeszcze pare dobrych soundtrackow. Z bleacha np. mi tylko 2 do glowy przychodza.

http://www.youtube.com/watch?v=Q2aM5btBLVU

http://www.youtube.com/watch?v=ue8E-78U0cA <- moj dzwonek w tel
p0wned?
/Twoja sygna została usunięta na prośbę byłego właściciela/
 
Gri
Mi tam się z Bliczem zawsze kojarzył chyba w ogóle pierwszy soundtrack z pierwszego odcinka:
http://www.youtube.com/watch?v=83dtxqtohxQ Takie jakieś charakterystyczne.

Co do tych z One Piece co wrzuciłeś: Pierwsze (Luffy Fierce Attack) jest bardzo fajne, co do drugiego: gdy to słyszę, to widzę tylko jedną scenę z anime :S Zoro, zakrwawiony, ręce założone i tekst do Sanjiego "Nothing...at all". Argh, epiiic! :D Genialne.
A trzeci to znowu inna scena jak szli skopać Arlonga. Tam przez chwilę nawet Usopp wyglądał jakby się nie bał! :D
Chociaż od razu jak pomyślę o Usoppie i arcu z Arlongiem, to mi się kojarzy scena, jak się schował za murem i przez dziurę rzucił, że ich będzie osłaniał stamtąd :DDDDD! ! ! Mistrz :D

Hm, w sumie jak tak zalinkowałeś, to okazuje się, że soundtrack nie taki straszny, bo scenami mi pozapadał w pamięć ;>

Cztery Oskary w jednej kategorii :> Dziękuję :*
 
plef
Tak sobie teraz popatrzyłem na filmwebie jakie anime mam w rekomendacjach seriali. Na 1 miejscu Mushishi.
W innym, alternatywnym, stworzonym przez twórców świecie oprócz ludzi i znanym nam zwierząt żyją tajemnicze stworzenia - "Mushi". Jednak tylko nieliczni są świadomi ich istnienia. Ginko, główny bohater jest jednym z tych ludzi, zajmuje się on badaniem tych stworzeń. W trakcie swej podróży nie tylko będzie musiał zrozumieć Mushi ale także ludzką naturę

Dalej Ergo Proxy, Cowboy Bebop, Ghost in the Shell
Z Ghost in the Shell już wcześniej miałem się zapoznać, ale jakoś wyleciało mi z głowy. Gdzieś usłyszałem opinie, że jest to najlepsze sf anime wszech czasów, więc oczekiwania mam spore.
Znacie te produkcje? Które polecacie najbardziej? Tylko proszę bez spoilerów :P
Edytowane przez plef dnia 26-03-2012 23:11:53
 
Gad
Po 300 obejrzanych odcinkach połowy z tych tracków nie kojarzę. WTF xD.
ARGH NINJA'd
Edytowane przez Gad dnia 26-03-2012 23:14:45
 
Capricorn
Zastanawia mnie czemu nikt nie wspomniał o Hellsing'u. Alucard... :P
Co do Death Note'a L jest najlepszą postacią, więc po jego śmierci już nie jest takie dobre.
Co powiecie o Devil May Cry? Bo się właśnie mam za to wziąć.
 
brejnless
spoilerujcie dalej death note.
p0wned?
/Twoja sygna została usunięta na prośbę byłego właściciela/
 
Ramper
Capricorn napisał/a:
Zastanawia mnie czemu nikt nie wspomniał o Hellsing'u. Alucard... :P
Co do Death Note'a L jest najlepszą postacią, więc po jego śmierci już nie jest takie dobre.
Co powiecie o Devil May Cry? Bo się właśnie mam za to wziąć.

Devil may cry jest bardziej dla relaksu i odmóżdżenia , jeżeli sprawia Ci przyjemność patrzenie na animowaną krew tryskającą z potworów to polecam(z krwią "trochę" przesadzili).

Jeżeli chcecie się trochę pośmiać to polecam "Detroit Metal City"
 
Fioletix
Klawo że temat o animcach powstał ^ ^

Pokemony i Czarodziejki z księżyca to każdy raczej oglądał ^ ^ Dragon Balla Z, GT, też ^ ^ Oglądałem Bleacha, One piece, Berserk, a tak to jeszcze liznąłem Fairy Tail'a i mam zamiar to oglądać, Death Note i Fate Stay Night obejrzałem pierwszą serię, bo mnie kolega namówił, i stwierdzam, że to anime jest chujowe.

No to trochę o tych tasiemcach

One Piece - Zdecydowanie najlepsze anime jakie oglądałem (no, może tuż obok dbz). Najlepszy tasiemiec ^ ^ stanąłem na 500 odcinku i czekam aż mi się uzbiera. Uczęszczam na oficjalną stronę OP "Zostań Królem Piratów" i na forum "Straw Hat Pirates" polecam ^ ^ Dużo ludzi pewnie narzeka na to, że kreska w pierwszych odcinkach jest kiepska ^ ^ mnie to wcale nie przeszkadza, dla mnie najważniejsza jest fabuła, a fabuła w OP jest pięękna ^ ^ dużo scen przy ktorych można się pośmiać i też tych smutnych nie brakuje. podoba mi się motyw rozkładu sił w załodze, i to, że bohaterowie już na wstępie mają jakiś tam kox, nie są jakimiś cieniasami, wręcz przeciwnie, tłuką przeciwników i to z hukiem. W dodatku jest to chyba jedyne anime o piratach, a ja lubię wątki z piratami.

Bleach - Też fajny motyw z duszami i hollowami, fabuła tylko taka trochę dziurawa, jestem na 200 odcinku i nie chcę mi się zbytnio tego oglądać bo to już nie jest to co w pierwszych odcinkach... Chociaż tam też dziwna sytuacja była że Ichigo tak szybko taką potęgę zdobył. Albo te późniejsze walki już koło 200 odcinka, czarny charakter mówi o swoich zdolnościach, a jego przeciwnik sra w gacie już na samo usłyszenie słów, słowa działają na niego jak jakiś paraliż xD i walki są z reguły przegadane, w ogóle Bleach jest przepełniony takimi sytuacjami... Podobno dalej ma się zrobić z tego anime jeszcze większa lipa, dlatego taką niechęć mam do oglądania, bo w sumie to nie interesuje mnie kto kogo w jakim przedziale sekundowym pociśnie, i ile razy sytuacja się odwróci ... Bleach podobał mi się tylko z początku, możliwe że jakoś doczłapię się do epka, gdzie będzie decydująca walka z głównym winowajcą ...

Fairy Tail - obejrzałem pierwsze 15 odcinków dosyć dawno temu i mam zamiar oglądać dalej w najbliższym czasie. Anime ogólnie się fajnie zapowiada, fajne postaci, fajne skille, te questy też cool ^ ^ trza to obejrzeć ;]

Ogólnie to proponuję założyć wątki oddzielne, żeby można było pokonwersować o poszczególnym anime, a temat anime szybko się nie czerpie więc warto : D

Aha i jeszcze polecam Wam kanał you tube krytyka animców, Ryszard Mosznoczoły, koleś poddaje analizie te bardziej żałosne anime i te bardziej znane marki ; ] - Zarejestruj/Zaloguj się, aby zobaczyć link.
Heh, Rogaty zna tego typa osobiście, szubrawiec jeździ po tych konwentach ; D


FPS - Wiersz dwustrofowy - autor Fioletix

FPS is the best
Pod warunkiem, że surv grany jest
Luj ma neta niezbyt fest
I nie włącza go na VS


Siekiera motyka
Luj w cupach fpsa nie tyka
Metan etan propan butan
Luj fpsa nie tyka w cupach


'Zimna fala' - Wiersz zachęcający do aktywności bydlątka. - autor Fioletix 2012

Poza tym, co się jeszcze meczów tyczy,
ćwiczmy szybkie rozgrywanie niczym ciosy biczy,
bo z KoN na koniec meczu czekam,
zrywając mlecze tu narzekam,
ten kto czerstwy ten kto skacze,
raczy szczodrze ograć klacze.
Dlatego chciałem zaaplikować Wam dawkę tych słów,
by do czynnego życia przywrócić Was znów,
to być musi balsamem dla Waszych oczu,
niczym zamarznięta fontanna krystalicznego moczu,
za to swe mroźne pazury ostrzyć trzeba,
by jednym szarpnięciem rozbryzgiwać trzewia,
by los przeciwników był w naszych szponach,
i w naszych paszczach krwawa agonia,
a gdy rozgrzani zostaniemy gorącą epidemią,
dostaniecie lodowaty zastrzyk z hipotermią,
bo dla nas nic nie jest lepsze od oziębienia,
twardy mróz czy delikatny chłód naszym stanem ukojenia.
 
Przejdź do forum:
Copyright © LF2 PC 2003-2018