Little Fighter Polish Center - Forum dyskusyjne: Star Wars
Facebook
Youtube
 Zobacz temat
Little Fighter Polish Center » Rozrywka » Filmy
 Drukuj temat
Star Wars
Gri
Zastanawiałem się, jakby tu spróbować ożywić trochę forum w tematyce nie-lf'owej.
A że ostatnio jest taki hype na nowe Star Warsy, to jest szansa, że co najmniej kilku z Was nową część obejrzało.

Ja się wypowiem o nowej części, gdyż nie jestem jakimś fanem Gwiezdnych Wojen, poprzednie części oglądałem dość dawno temu, a epizody 1-3 to mi się w sumie nawet niezbyt podobały ;D

Ale najnowsza część, Przebudzenie Mocy mi się podobała.
Trochę ten film przypomina remake części IV, ale że akurat część IV lubię, to spoko :D Bardzo do gustu przypadła mi dwójka nowych bohaterów, Rey i Finn. Są bardzo sympatyczni, dużo bardziej ludzcy niż bym się spodziewał po Gwiezdnych Wojnach. Początek filmu był niesamowity, współpracę Rey i Finna na początku oglądało się świetnie. Ta dwójka to jak dla mnie jeden z największych plusów i mam ogromną nadzieję, że w późniejszych częściach te postacie dalej pozostaną takie sympatyczne.

Działą tu jakiś spoiler tag, czy coś? W każdym razie, poniżej spoilery!!! NIE CZYTAĆ JEŚLI NIE OGLĄDALIŚCIE I CHCECIE OGLĄDAĆ!
SPOILER
[spoiler] Sporą kontrowersją jest pewnie postać głównego "złego". Zdjął maskę, a tam taki chłoptaś. Mi się w sumie to podobało, nie chciałem klona Vadera. Dla odmiany mamy teraz chłopaczka, który by być "straszniejszy" nosi ten cały strój i maskę, modli się do dziadziusia bo "w sumie to nie wiem czy do końca jestem taki złyy, czy nieeee". A gdy coś nie idzie po jego myśli to ciacha mieczem świetlnym otoczenie :D Według mnie super pomysł i pomimo, że film raczej nie chciał za bardzo ryzykować, to z postacią głównego villiana w epizodzie VII zaryzykowali mocno i to się ceni!
Rezultat walki Rey z Keylo Renem może i naciągany, ale wybaczam. Dałoby się jakoś to tłumaczyć, że był ranny, że był rozstrojony emocjonalnie, że Rey ma w sobie dużą Moc, że Ren jeszcze nie zakończył szkolenia, że Ren właściwie nie chciał zabić Rey (proponował jej szkolenie).
[/spoiler]

Ostatecznie filmowi na filmweb dałem 7/10, chociaż wahałem się nad 8/10. Oglądało się go przyjemnie, chociaż nie porwał mnie. Jest to jednak mimo wszystko "remake" części IV, więc niewiele nowego zobaczyliśmy, ale jestem pozytywnie nastawiony na przyszłość :)

A! I film wygląda bardzo ładnie! Też ważne.

Cztery Oskary w jednej kategorii :> Dziękuję :*
 
PlackozordxRecoome
Też nie jestem jakimś wielkim fanem SW i możecie mnie za ta zlinczować, ale bardziej podobała mi się cześć VII niż IV.

Nie wiem czy inni na to zwracali uwagę, ale humor w tej części był chyba najlepszy, nie odczułem, że był dodany "na siłę". W takich filmach/bajkach, raczej fabuła jest uboga(i tak nawet poprzednie części jakoś mnie nie zachwyciły), dlatego powinny nadrabiać klimatem i postaciami. W części VII dostajemy te 2 elementy, co jest oczywistym plusem tej produkcji.

Też normalnie bym dał 8/10, ale finałowa walka była totalnie skopana, trochę się zawiodłem. Według mnie to Rey powinna "stać" na miejscu Kylo, a nie odwrotnie. Trochę lipne i według mnie bardzo naciągane. Gdybym miał konto na filmwebie to wystawiłbym tak jak Ty - 7/10 =)

Raczej żadna część SW nie zasługuje na 10/10, więc takich ocen zupełnie nie rozumiem, a się w sieci pojawiały. =)
 
ybnn
Uwaga, v SPOILER TALK v

Pytanie do osób, które oglądały ->
Rodzice Ren?
Snoke = ?
 
Shade
*SPOILER ALERT*

Rodzice Rena to Solo i Leia, inaczej by nie powiedział do czaski Vadera per "Dziadku".
Snoke - nwm, mi przypomina dawnego, pięknego Imperatora. Może w jakiś sposób przeżył czy cuś?

Ogólnie film 7/10 - because reasons
 
http://supremesquad.forumpolish.com
Walsemore
Banan, pytasz?
Rodzice Rena to Han Solo i Leia Organa przecież.
Pewnie chodziło Ci o Rey... to nie wiem, ale to z pewnością będzie rozwinięte w dalszych częściach.
Snoke natomiast... szukałęm o nim w internecie i podobno w książce, którą napisano pod ten film, jest napisane, że Snoke nie jest żadną postacią znaną z poprzednich trylogii. Chociaż zanim o tym nie wiedziałem strzelałem, że może to być klon Dartha Sidiousa (w extended universum miał kilka klonów) lub Darth Plagues (mistrz Dartha Sidiousa z extended universum, ojciec Anakina Skywalkera).

Co zaś dotyczy filmu... no mnie zawiódł przede wszystkim w dwóch aspektach. Po pierwsze w podobieństwie do czwartej części, no do ch*ja Grodzkiej, ile jeszcze razy można niszczyć Gwiazdę Śmierci? I kiedy wreszcie nauczą się, że takie konstrukcje nie powinny mieć słabego punktu, który grupa gimbusów będzie w stanie zniszczyć pojedynczym nalotem?
Po drugie to postać Kylo Rena. To raczej kwestia gustu, ale wg mnie czarny charakter powinien budzić grozę, a nie politowanie. Aktor miał 32 lata, wyglądał na 16. W dodatku te jego wahania "może będę zły... a może będę dobry i wrócę do mamy na święta?" Przecież w poprzednich trylogiach było jasne powiedziane, że jeśli ktoś przechodził na ciemną stronę mocy to już raczej z niej nie wracał.
Dobrym wątkiem byłby szał Rey. Bo zauważmy, że ona pokonała Rena gniewem, a gniew do ciemnej strony mocy prowadzi. Gdybym to ja reżyserował tę część to ona zabiłaby Kylo Rena i sama przeszłaby na ciemną stronę mocy :P

Mimo to część VII podobała mi się, oglądałem ją z zapartym tchem. Najbardziej podobała mi się scena jak Rey zbierała złom ze starych statków Imperium.
Freeze bez miecza jest jak Freeze z mieczem, tylko że bez miecza.
 
http://www.lf2.pl
ybnn
Haha napisałem Ren? lulz... chodziło mi o Rey :P
 
Gri
Co do Rey, to zapewne jest Skywalkerem kolejnym, bo Star Warsy się bez tego nie obejdą :D Skoro zdecydowali się dalej tak bardzo odtwarzać historie z 4-6 to i nowego Skywalkera wprowadzą.

Najprościej byłoby powiedzieć, że jest po prostu córką Luke'a. Miecz jej 'szukał', miała jakieś wizje gdy go chwyciła itd. Nie orientuje się zbyt dobrze w uniwersum Star Wars (musiałbym sobie odświeżyć wszystkie części), by ogarnąć czy są jakieś inne logiczne możliwości by miała krew Skywalkerów, a nie była córką Luke'a?
Bądź co bądź, jeśli faktycznie jest jego córką, to niezbyt dobrze to świadczy o jej bliskich xD Zostawili ją w pizdu i radź sobie ;D
Inna sprawa, że Han wiedział kim ona jest prawdopodobnie, bo gdy został zapytany w tej knajpie kim jest Rey, to ucięli scenę wtedy (coś takiego mi się kojarzy).

Co do Snoke, to też zapewne nie jest to żadna nowa postać, ale nie pamięam za bardzo kto tam szkolił kogo z 'dark side'. Pewnie też jakaś gruba ryba z przeszłości, zapomniany uczeń czy coś.


Plackozord zwrócił uwagę też na ważną rzecz - faktycznie humor był chyba najlepszy ze wszystkich części. Taki mało "Avengersowy" i w sumie śmieszny, nie narzucający się.

Cztery Oskary w jednej kategorii :> Dziękuję :*
 
ybnn
Pewnie masz rację, niestety. Niestety, bo bardzo chciałbym żeby była jakąś wnuczką czy coś Obi Wan Kenobi :D
 
Indiger
Anakin nie miał ojca, to tak odnośnie komentarza Walsemora.
Co do Rey na pewno nie jest ona córką Obi Wana ponieważ on był Jedi starej daty a ci nie zakładali rodzin. Możliwym jest że to jakaś córka Luka lub szwagierka syna ojca żony brata teściowej Skywalkerów. Tak czy siak sama koncepcja jest fajna także propsuję.
Co do Snoka był on chyba bliskim współpracownikiem Palpatine, co by tłumaczyło jego wiedzę na temat mocy. A i jeszcze jedna sprawa, mieliśmy jednego murzyna Jedi i skończył jak skończył (Windu) także nie obraziłbym się gdyby nasz nowy przyjaciel nie został Jedi. Film 8/10 myślę że to tylko wstęp do epickiej trylogii.

PS. Gdzie był mój ulubiony Luke przez cały film?! 2 minuty na końcu i to bez słowa... no sorry :D
 
2Fast
No oglądałem. Luke całe 10 sekund screen time'u i zgarnął 600k USD.
Daję 9 za realizm finałowej walki - pamiętajcie, że Ren dostał z blastera Chewiego (pamiętacie, jaki to siało mordor? :v)
Mój karakański klan wszystko przegrywa

Elegancko - wiersz jednostrofowy, autor Dark z SOR

elegancko proste słowo które mnie wyraża
elegancko nikogo do siebie nie zrażam
elegancko ja tym słowem władam
bo elegancko kurde jest .... dopisz se co chcesz
ja wiem że mimo to elegancko jest

"odkryłem co było przyczynom mojej słabej gry przez ostatnie 3 miesiące brak słuchawek na uszach podczas gry jestem o 50 % wydajniejszy w słuchawkach" - Dark z SoR
x1
 
Gri
W internetach piszą, że nawet więcej dostał. Ale trzeba wziąć pod uwagę, że istnieje spora szansa, że podpisując umowę na ten film, zgodził się zagrać także w kolejnych. Podobno przechodził intensywne treningi by zrzucić kilogramy i nabrać sprawności fizycznej, więc prawdopodobnie chodzi o filmy kolejne, gdzie ma mieć pewnie sceny walk czy coś :) Bo nie sądzę, że potrzebował treningów do takiej roli co miał w VII części :DD

Indiger - nie musiał zakładać rodziny, by mieć dziecko ;d No ale faktycznie, to raczej nie ten typ ;D

Cztery Oskary w jednej kategorii :> Dziękuję :*
 
Indiger
Dokładnie Gri, przecież nie inwestowaliby w niego tyle na 2 minutowe ujęcie :)
A i moim zdaniem kreacja nowego "złego" jest całkiem dobra, nie wiem dlaczego ludzie go krytykują. Niektórzy mówią że za młody czy coś, mi tam on nie przeszkadza. Z twarzy może być :P
 
Walsemore
Znów odniosę się do Extended Universe. Anakin był poczęty z mocy, tak jak mówiło proroctwo, ale równocześnie niejako począł się z woli Dartha Plaguesa.
Czy Rey nie może być dzieckiem Obi-Wana? No w sumie mogłaby na upartego być. Obi-Wan zapoznał jakąś miłą panią, a jak ta zaszła, to w pośpiechu uciekał. To by się nawet zgadzało!
Co do Snoke'a, bo tu się dużo snuje domysłów. Zwróćmy uwagę na jeden szczegół: Kylo Ren, Snoke... a gdzie, do cholery, słowo "Darth"?! Przecież w poprzednich częściach każdy Sith miał "imię" Darth - Darth Maul, Darth Tyranus (hrabia Dooku), Darth Vader, Darth Sidious. Z kolei ci nowi złodupcy nie mają tego imienia. Ośmielam się więc twierdzić, że są to inni niż Sithowie użytkownicy ciemnej strony mocy.

Zastanawiacie się, czym jest owe tytułowe Przebudzenie Mocy :P?
Freeze bez miecza jest jak Freeze z mieczem, tylko że bez miecza.
 
http://www.lf2.pl
bleeq
Skoro Gri poruszył temat to trzeba coś napisać!

Generalnie film mi jak i większości z tego co widzę się podobał. Dobrze wkomponowany humor, jak wspomniał Gri sympatyczni główni bohaterowie oraz co najważniejsze to jest ten klimacik. No ale mam też kilka swoich zastrzeżeń, tak więc trochę ponarzekam.

Po pierwsze to co pisał Walsemore. Na początku film jest ciekawy, wprowadza nowych bohaterów i fabułę. Elegancko. No ale później przychodzi druga połowa filmu i dostajemy odgrzewanym kotletem po mordzie. Pojawiają się dawni bohaterowie (to akurat fajnie!) ale również pojawia się praktycznie to samo co w IV części, tak że na półmetku każdy wie jak się film zakończy. Po raz kolejny gwiazda śmierci (tylko większa), po raz kolejny destruktor planet (tylko większy) i po raz kolejny jakiś śmieszny reaktor (tylko większy), po zniszczeniu którego cała baza się rozpada.

Dwa, to jak dla mnie fabuła Gwiezdych Wojen w Przebudzeniu Mocy zaczyna się zapętlać.
W częściach I-VI mieliśmy rządy Jedi, dalej wybicie Jedi przez Anakina i Imperatora, ukrycie się Yody i Obi-Wana, przejęcie władzy przez Sithów aż wreszcie pokonanie Vadera przez Luka i ponowne powrót Jedi.
Teraz zapowiada się dokładnie to samo. Luk trenował nowych Jedi, ponownie pojawił się jakiś tajemniczy sith, ponownie jakiś typ się zbuntował, ponownie wybił wszystkich jak niegdyś Anakin, ponownie stworzono odpowiednik imperium, a ostatni Jedi się schował jak niegdyś Yoda.

Po trzecie nie do końcu kupuję to, że syn Hana Solo i Lei, którzy byli głównymi wojownikami chcącymi pokonać Imperium, staje się zły i zostaje głównym złym w nowym Imperium. Podobno Anakin stał się zły bo bał się stracić matkę, i to budziło w nim strach i ciemnią stronę mocy. Ren natomiast rodzi się w pokojowych czasach i jak wspomniałem rodziców ma bardzo anty-Imperium. A tu takie jajko-niespodzianka. Tak jakby syn papieża przeszedł na Islam.

Po czwarte to co również wspominaliście to walka Ren z Finnem i Rey.
Części I-III - Yoda nie chce przyjąć 5-letniego Anakina do szkolenia na Jedi i jednym z argumentów było to że jest za stary. No ale zostaje wytrenowany i po ok. 15 latach staję się pro i to się da zrozumieć. Powybijał Jedi i przejął z Imperatorem władze.
Część IV-VI - Tu już się zaczyna naciąganie. Anakin, który ma już pewnie ok. 20 lat dowiaduje się że jest takie coś jak Jedi. Jego trening trwa 5 minut podczas lotu sokołem milenium oraz później zapewne kilka dni u Yody. I taki typek pokonuje później Vadera.
Część VII - Jeśli w częściach IV-VI szybka nauka walki była przegięciem, to już nie wiem jak to nazwać tutaj. Pojawia się Finn, który nic nie ogarnia oraz Rey, która coś tam się nauczyła obrony osobistej i nic poza tym. Takie dwie osoby stają na przeciw typkowi, który dowodzi siłami zła i domniemam że musi być silny, co zresztą widać przez cały film. No i co? No i Rey typka pozamiatała, pierwszy raz chwytając miecz świetlny do ręki.

No i po piąte, może to kwestia gustu, ale jak dla mnie poprawność polityczna trochę psuje ten film. Kiedyś mieliśmy Leie i Hana oraz Anakina i Padme, a teraz mamy feministkę i murzyna.
Czyli po pierwsze głównym wojownikiem, który jest Jedi i walczy ze złem, steruje sokołem milenium, naprawia statek itd. ...jest kobieta, co wygląda dziwnie. Zawsze wojownikami, tymi najsilniejszymi byli faceci. Leia czy Padme walczyli natomiast ze złem w inny sposób - dowodzili armią, ludem, prowadzili spiski itd.itp. Teraz mamy faceta, który siedzi w statku i kobietę która reperuje pokład, mając wiedze o mechanice na poziomie Hana Solo.
Po drugie jakoś mi tam murzyn w roli głównej nie pasuje. Zwłaszcza jeśli będzie razem z "białą" Rey.
Na moje to miłość Lei i Hana, Padme i Anakina niosła i była autentyczna. A tutaj rodzi się miłość babochłopa i murzyna. To nie dla mnie.


chyba tyle.
7/10.
Edytowane przez bleeq dnia 31-12-2015 01:31:19
 
Gri
Wo, niezły post :D


Zacznę od tego, że bardzo rozbawiło mnie
Tak jakby syn papieża przeszedł na Islam


xDDD sam fakt "syn papieża" jest dobry :D Fajne porównanie!

Według mnie to, że ten film to taki remake, spowodowany jest "strachem" przed tym, jak wielkie były oczekiwania fanów, jak wielkim kultem otoczone jest Star Wars. Rozegrali to bezpiecznie, tak naprawdę to nie wiele się wydarzyło nowego, ale cały film zrobiony na starym schemacie, nie ma ryzyka. Jak widać po naszych ocenach, poniżej 7/10 nie zeszły, więc sukces osiągnięty. Za dużo lat ludzie czekali na nowy epizod, dlatego zrobiono baardzo fanserwisową część, z wieloma fajnymi elementami, teraz tylko kwestia jak dalej to pociągną.

Co do przejścia Rena na ciemną stronę, to myślę, że jeszcze sporo może się wyjaśnić później. Bo właściwie temat dlaczego przeszedł na ciemną stronę nie został poruszony. W filmie zastaliśmy taki stan rzeczy i tyle, sądzę, że jakby co to skrytykujemy to po 8 epizodzie ;D

Według mnie pokonanie Vadera było bardziej naciągane niż teraz pokonanie Rena. Też uważam, że jego przegrana z Rey była naciągana, ale jest sporo faktów przemawiających na korzyść Rey.

Ostatniego argumentu nie kumam trochę? Czemu Rey jest feministką? Co złego jest w tym, że tym razem mamy główną bohaterkę, a nie bohatera? W sumie według mnie byłoby nawet dziwne, gdyby 3 raz pod rząd był to facet ;d
A Finn to też nie wiem jakie ma znaczenia czy jest murzynem czy białym. Postać jak postać.
Bleeq, poważnie, jakby tego nie rozkminiać, to trochę dziwnie brzmią te argumenty, że rodzi się miłość babochłopa i murzyna i że to nie jest autentyczne ;d Rey dorastała w takich warunkach jakich dorastała, to musiała się paru "męskich" czynności nauczyć, a Finn no...jest murzynem xD co z tego?
Zresztą z tego co wiem, to wśród Jedi były też kobiety, także ja nie widzę problemu.

Cztery Oskary w jednej kategorii :> Dziękuję :*
 
ybnn
Ok, większość tego co napisał Bleeq to zdecydowanie fakt, szczególnie jeśli chodzi o podobieństwa między VII a IV częścią, ale hej - jesteśmy w końcu dopiero na początku trylogii, a przed nami dwa kolejne filmy i mam przeczucie, że będą o wiele lepsze i innowacyjne jeśli chodzi o fabułę. Coś na zasadzie 'użyjmy sprawdzonego modelu, żeby:
a) W miarę gładko przedstawić nowych bohaterów i dać każdemu okazję zaznajomienia się z fabułą
cool Nie strzelić sobie w stopę tak jak z I częścią i nie stracić połowy 'old schoolowych' fanów, którzy na boku są krytykami filmowymi.

Jestem prawie przekonany, że począwszy od kolejnej części będziemy w stanie zauważyć spore dewiacje od ogólnego zarysu fabuły oryginalnej trylogii.


Kolejna sprawa, Bleeq napiał:
Czyli po pierwsze głównym wojownikiem, który jest Jedi i walczy ze złem, steruje sokołem milenium, naprawia statek itd. ...jest kobieta, co wygląda dziwnie


Powiem szczerze, że po tym jak udało mi się przetrwać 2 tygodnie bez żadnego spoilera i poszedłem na film jedynie po obejrzeniu trailera, byłem przekonany, że to Finn jest głównym bohaterem. Jak w kinie okazało się, że to Rey (która btw jest moją nową dziewczyną) jedyne co przyszło mi do głowy (dosłownie) to 'So a lead character is a badass girl....? AWESOME'!
Jaram się bardzo, moim zdaniem genialny pomysł i strzał w 10.
Poza tym nie ma co się dopatrywać jakiejś próby zachowania poprawności politycznej, szczególnie że Rey nie jest feministką ;d


W każdym razie film bardzo w porządku, stracił trochę przez fakt, że Rey bez jakiejkolwiek wcześniejszej praktyki pokonała Bena w walce na miecze świetlne, oraz przewidywalnością, ale i tak zasługuje na 7.5/10


AAA, no i najbardziej IMPRESIVE rzecz w filmie - widzieliście jak 75 letni Han Solo biega w kilku scenach?! Propsy.
 
Walsemore
No poprawność polityczna dotknęła ten film, wg mnie niestety. Kobieta i Murzyn głównymi bohaterami filmu. Nie to, że nie lubię kobiet, przecież w Grawitacji główną postacią była kobieta i cacy. Głównie mnie w postaci tej Rey irytowało, że niby wychowana bez rodziców, w ciężkich warunkach, a twarz ma delikatną jak gimnazjalistka No wiem, trudno, żeby ktoś brzydki był postacią pozytywną, ech.

Nie zgodzę się, że fabuła się zapętla w znaczeniu jak napisał to BLQ. Jeśli patrzeć na samych Jedi i Sithów to nie widzę aż tak doskonałej analogii. Już chociażby w tym, że w częściach I-III Jedi działali otwarcie, byli liczni i dostawali po dupie, IV-VI działali skrycie, byli nieliczni i wygrywali, a tutaj działają skrycie, są nieliczni i...? W tej części wg mnie trudno to określić.

Podszepty ciemnej strony mocy nigdy nie są jasne. Akurat przejście Kylo Rena mnie szczególnie nie dziwi. Zresztą, Gwiezdne Wojny - Wojna trwa zawsze w tym świecie :P.

Czy pokonanie Vadera było naciągane? Powiem tak. W I-III widzimy jak Anakin wywija tym mieczem świetlnym z prędkością światła, o! I to jest owoc lat szkolenia. W IV-VI Darth Vader i Luke walczą ze sobą jak paralitycy - Vader z powodu słabej technologii jego zbroi, Luke natomiast miał krótsze szkolenie (tak naprawdę szkolenie przez Yodę na Dagobah trwało długo, co czasem umyka, bo ogranicza się do raptem kilku scen).
W VII części... no milordzie, przecież ten Kylo Ren jakiś czas był szkolony przez Snoke'a, a pokonała go baba, który pierwszy raz w życiu miecz świetlny w dłoni miała. Według mnie to ona jest bardziej "zła" od niego. W każdym razie - wynik walki naciągany.

VIII część pojawi się w 2017 roku, ale mała niespodzianka - w 2016 pojawi się The Rogue One, który miałby numer porządkowy 3,5 :P

Btw, jeśli ktoś chciałby przeczytać, co sądzi o Przebudzeniu Mocy sam George Lucas, to zapraszam do linka: http://www.filmweb.pl/news/Za+co+krytykuje+nowe+"Gwiezdne+wojny"+George+Lucas-115090
Edytowane przez Walsemore dnia 31-12-2015 11:25:33
Freeze bez miecza jest jak Freeze z mieczem, tylko że bez miecza.
 
http://www.lf2.pl
Gri
ja się baaardzo cieszę, że filmów nie próbował dalej robić Lucas, tylko sprzedał prawa Disneyowi. 1-3 były według mnie słabe i jestem prawie że pewien, że jakby on robił dalsze części, to też byłyby słabe : d (Ale to tylko moje zdanie, wiem, że 1-3 mają też swoich fanów :) )

Zastanawiam się, czy na dobre wyjdzie sadze wprowadzanie 'pobocznych' historii, typu właśnie to Rogue One. Mi się taki pomysł podoba, pod warunkiem, że do tych filmów też będą podchodzić poważnie, a nie na zasadzie, że 'fani i tak pójdą'.
Uniwersum Star Wars jest ogroomne, mają tam tyle planet, ras, postaci. Pooglądałbym filmy spoza głównego wątku fabularnego.

Przy okazji, Disney się nie pierniczy :D Wycisną taki hajs z SW, że o matko! :D

Cztery Oskary w jednej kategorii :> Dziękuję :*
 
PlackozordxRecoome
Gri napisał(a):

ja się baaardzo cieszę, że filmów nie próbował dalej robić Lucas, tylko sprzedał prawa Disneyowi. 1-3 były według mnie słabe i jestem prawie że pewien, że jakby on robił dalsze części, to też byłyby słabe : d (Ale to tylko moje zdanie, wiem, że 1-3 mają też swoich fanów :) )

Dokładnie, to nie tylko tyczy się gwiezdnych wojen. Po pewnym czasie "oryginalni" autorzy po prostu się wypalają. Dlatego albo powinni przestać coś robić, albo oddać swoje dzieło w dobre ręce. ( PS. Akira Toriyama śmierdzi =( )

Co do głównych bohaterów to dla mnie są spoko. Murzyn sam w sobie pasuje do takiej trochę 'śmieszkowej" roli, a Rey jest pewną odskocznią. Ogólnie według mnie postacie w cześci VII są chyba jej największym plusem.
Patrząc na trailery myślałem tak samo jak wy "No nie, wszędzie tych murzynów wsadzą!", ale po obejrzeniu całego filmu polubiłem Finna =)
 
Walsemore
Finn jest ok, jego kolor skóry mi nie przeszkadzał, ale poprawność polityczną czułem w tym, że... no, jeden jedyny Murzyn w filmie odróżnia się kolorem skóry, nie oszukujmy się. Mnie najbardziej uderzyła scena, kiedy Rey pierwszy raz spotkała Finna, kiedy wskazał go jej ten droid. Ona zapytała, chcąc się upewnić "on?", tak jakby nie mogła zapytać "ten czarny?" Może jestem przewrażliwiony, heh.

Ja właśnie czuję, że Rogue One będzie zrobiony na zasadzie "robimy film. Nieważne jaki, nieważne o czym. Fani kupią i będzie forsa". Bo właśnie Rogue One - tak jak pragnie Gri - będzie się skupiał na wątkach pobocznych. Jak to powiedział niegdyś Lucas, główny wątek serii to życie Anakina Skywalkera. Anakin umarł na śmierć, więc Lucas uznał, że jego dzieło zostało skończone.
Ja osobiście bardziej lubię I-III niż IV-VI :( w I-III jest lepiej pokazany jakiś system polityczny tamtego świata, bo tak na dobrą sprawę... jaką siłą jest Najwyższy Porządek? Czy to tylko samozwańcza grupka starych stalinistów czy potęga zdolna trząść całą galaktyką? Nie wiemy. W I-III wiedzieliśmy, że federacja handlowa to była mniejsza niż Republika grupa systemów słonecznych, ale zdolna Republice przeciwwstawić się.
Coś z Kwejkunia: http://i1.kwejk.pl/k/obrazki/2015/12/363e8a1c17274f2350515eb36d73fd91.jpg
Freeze bez miecza jest jak Freeze z mieczem, tylko że bez miecza.
 
http://www.lf2.pl
Przejdź do forum:
Copyright © LF2 PC 2003-2018